Algorytm Wojny – Michał Cholewa

6 stycznia 2019

Siedem lat temu nadszedł Dzień. W wyniku zainfekowania Chińskim Wirusem, wszystkie Sztuczne Inteligencje oszalały i postanowiły zniszczyć ludzkość. Przetrwaliśmy, ale cena była olbrzymia. Wiele kolonii straciło całkowicie kontakt ze swoimi Metropoliami, Ziemia – całkowicie zniszczona, szlaki którymi podążaliśmy do tej pory przy pomocy skoków metrycznych, zapomniane, choć nie wszystkie. Ofiary w ludziach pomordowanych przez zbuntowanie SI i androidy liczyliśmy w milionach.
Teraz musimy przetrwać. Bez wsparcia SI podróże międzygwiezdne stały się o wiele bardziej niebezpieczne, a one same nie zostały całkowicie zniszczone, stanowiąc ciągłe i jakże mordercze zagrożenie. Utrata wielu kolonii spowodowała ograniczenie i tak szczupłych zasobów. Współrzędna takich miejsc są dziś warte każdego poświęcenia. Ocalałe frakcje, Imperium, Amerykanie oraz Unia Europejska toczą między sobą wojnę o to co pozostało oraz o to co zostało utracone. Wszystko w cieniu czających się gdzieś w ukryciu morderczych maszyn.
Tak wygląd a świat przedstawiony Algorytmu Wojny, cyklu z gatunku military SF, napisanego przez Polskiego autora Michała Cholewę, wydanego przez w serii wydawniczej Warbook. W chwili obecnej składa się on z trzech powieści oraz jednego zbioru opowiadań. Na stronach „Gambitu”, „Punktu cięcia”, „Forty” – nagrodzoną nagrodą Zajdla w 2015 roku-, „Inwitu” oraz wydanej pod koniec zeszłego roku „Sente” śledzimy losy polskiego żołnierza walczącego w szeregach armii Unii Europejskiej, Marcina Wierzbowskiego, jego oddziału oraz pułkownika Brisbane’a z Dowództwa Operacji Specjalnych, którego wydarzenia związały z losami młodego szeregowca.
Autor bardzo dobrze oddaje klimat panujący podczas wojny, szczególnie w zniszczonym świecie, w którym nie pozostało zbyt wiele nadziei. Atmosfera sącząca się ze stron książek jest ciężka, wizja autora jest tak bardzo realistyczna i prawdopodobna, ze bardzo łatwo jest się w nią wczuć. Przez to nie jest to lektura lekka, mimo przewijającego się od czasu do czasu humoru. Cholewa wykreował zapadających w pamięć, pełnych głębi i rozwijających się w trakcie cyklu bohaterów. Nie waha się zagłębić w psychikę człowieka na polu walki oraz jego odmienności kiedy wraca pośród cywili.
Sytuacja wygląda nieco inaczej w zbiorze opowiadań „Echa”, bohaterami większości z nich są cywile i ich życie po Dniu, czy są to mieszkańcy jednej z zaginionych kolonii, czy załoga transportowca dorabiających sobie przemytem. Ton każdego opowiadania jest inny, od paranoiczno – detektywistycznego śledzenia losów grupy ludzi odciętych przez lata od reszty świata na stacji nadawczej lub mieszkańców zaginionej kolonii skrywającej mroczną tajemnicę, poprzez desperację i beznadzieję ojca i córki próbujących przetrwać w mroźnej Finlandii tuz po Dniu, czy tego jak daleko potrafi się posunąć człowiek by uzyskać jakże cenne dla całej ludzkości dane zaginione po buncie SI, aż po dużo bardzo zabawny opis starań pewnego garnizonu, w którym dyscyplina i przestrzeganie przepisów zostały nieco zapomniane, a pech chciał, ze został poddany niespodziewanej kontroli.
Cały cykl mogę gorąco polecić każdemu fanowi SF, którego nie przerażają szczegółowe opisy starć militarnych i walk w kosmosie. Nie spodziewajcie się jednak, ze „dobrzy” zawsze wygrają, bohaterowie na końcu wszyscy wyjdą cało z opresji, czy to fizycznych czy psychicznych. Chciałbym ponownie podkreślić realizm opisywanych wydarzeń oraz życia wewnętrznego postaci, które często staja wobec trudnych wyborów moralnych, czy przerastających ich zdarzeń, często będących zmuszonym do postępowania wbrew własnym przekonaniom w imię większej sprawy.
Jest to jedna z serii, których kolejnych tomów wyczekuję z niecierpliwością, a kiedy już mam okazję zagłębić się w książkę, bardzo trudno jest mi się od niej oderwać.
Seria Algorytm Wojny:
1. Gambit
2. Punkt cięcia
3. Forta
4. Inwit
5. Sente
6. Echa – zbiór opowiadań
Autor: Michał Cholewa

Wydawnictwo: Warbook (http://warbook.pl)

Żródła:
Początkowy tekst jest inwencja własną autora.
Zdjęcia pochodzą z kolekcji własnej autora.